Minął rok a ja ciągle nie
czuje się tu jak w domu. Tu,
czyli w małym miasteczku, które równie dobrze mogło być nazwane wsią, niedaleko
(dla mnie tysiące kilometrów dalej) od
mojej rodzinnej miejscowości. Do tej pory nie poznałam nikogo z kim mogłabym
wyjść na kawę czy do kina. Już nawet
straciłam nadzieję, no bo kto chciałby spędzać czas z taką osobą, którą jestem
ja. 'Puszysta', kiedyś tak mama o mnie mówiła, z krzywymi nogami, wysoka, zbyt
rzucająca się w oczy. No bo sam pomyśl, podszedł byś do kogoś takiego? Nie, nie
sądzę. Ku mojemu zaskoczeniu tego lata wszystko się zmieniło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz